Ostatnie dni zaowocowały zatrzymaniem w Jeleniej Górze i Wałbrzychu dwóch osób posiadających znaczne ilości narkotyków przy sobie. Wszystko wskazuje na to, że trudnili się oni handlem substancjami zakazanymi. Ponad to jeden z nich w swoim mieszkaniu trzymał tytoń i papierosy bez akcyzy, a drugi z kolei w swoim aucie chował broń palną wraz z amunicją nie mając na nie pozwolenia. Za swoje czyny odpowiedzą przed sądem.
Dolnośląscy policjanci w przeciągu kilku dni zatrzymali dwie osoby zajmujące się handlem narkotykami. Dzięki nim kolejne substancje zakazane nie trafią na czarny rynek.
Funkcjonariusze z Jeleniej Góry zatrzymali 22-letniego mieszkańca powiatu lwóweckiego. W jego mieszkaniu znaleźli metamfetaminę, z której można uzyskać blisko 900 porcji handlowych. Ponadto w aucie należącym do zatrzymanego ujawnili również broń palną wraz z amunicją, na którą mężczyzna nie posiadał zezwolenia. Mieszkaniec powiatu lwóweckiego został zatrzymany w policyjnym areszcie. Obecnie mundurowi wyjaśniają szczegółowo wszystkie okoliczności tej sprawy, sprawdzają źródło pochodzenia zabezpieczonych środków odurzających oraz ustalają kolejnych klientów. Sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy.
Dzielnicowi z Wałbrzycha natomiast mieli podejrzenia, że 32-letni mieszkaniec dzielnicy Biały Kamień może posiadać środki odurzające. Mundurowi mieli nosa. W czasie zatrzymania znaleźli przy nim prawie 200 porcji dilerskich amfetaminy oraz ponad 10 marihuany. Sprawdzono również mieszkanie 32-latka. W pokoju zajmowanym przez mężczyznę ujawniono 3000 szt. papierosów oraz prawie kilogram krajanki tytoniowej bez polskich znaków akcyzy skarbowej. Wstępne ustalenia wskazują na to, że z handlu papierosami i tytoniem mężczyzna uczynił sobie stałe źródło dochodu.
Obaj mężczyźni za swoje czyny odpowiedzą teraz przed sądem. Pierwszemu z nich grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, drugiemu do lat 3.
źródło: www.dolnośląska.policja.gov.pl
2025-06-13 15:44:21
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.