Kara pozbawienia wolności nawet do lat 5 grozić może mężczyźnie, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej, naruszył sądowy zakaz kierowania pojazdami, a próbując uniknąć zatrzymania uderzył w 2 radiowozy. Niewykluczone, że kierował on będąc pod wpływem narkotyków. Obecnie policjanci wyjaśniają szczegółowo wszystkie okoliczności tej sprawy. Teraz mężczyzna za popełnione czyny odpowie przed sądem. Policjanci razem z kierowcą zatrzymali również pasażera, który odpowie za posiadanie narkotyków.
Policjanci z Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej w Jeleniej Górze zatrzymali 41-letniego mieszkańca powiatu lwóweckiego podejrzewanego między innymi o niezatrzymanie się do kontroli drogowej i naruszenie zakazu sądowego. Ponadto podejrzewany jest on o kierowanie pojazdem pod wpływem środków odurzających. W tej sprawie funkcjonariusze zatrzymali także 39-letniego pasażera z narkotykami.
7 października 2019 roku około godziny 3 policjanci na jednym z parkingów w centrum miasta zauważyli pojazd na austriackich numerach rejestracyjnych. Z informacji, którą posiadali wynikało, że samochód ten kilka dni wcześniej uczestniczył w kolizji drogowej w Jeleniej Górze, a następnie kierowca uciekł z miejsca zdarzenia. Kiedy funkcjonariusze podchodzili do auta, kierowca gwałtownie ruszył i zaczął uciekać. Policjanci postanowili zatrzymać go do kontroli drogowej. Włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, kierowca jednak nie reagował na nie i kontynuował ucieczkę. Do rozpoczętego pościgu włączyły się kolejne policyjne patrole. Do zatrzymania doszło zaraz po tym, jak na ul. Wolności w Jeleniej Górze uciekinier stracił panowanie nad autem, a następnie uderzył w latarnię. Podczas próby zatrzymania mężczyzna uszkodził 2 policyjne radiowozy. Kierowcą okazał się 41-letni mieszkaniec powiatu lwóweckiego, który jechał wraz z 39-letnim pasażerem. Zachowanie kierującego wskazywało, że mógł on kierować pojazdem będąc pod działaniem środków odurzających. W związku z tym pobrano mu krew do dalszych badań laboratoryjnych. Okazało się również, że kierowca posiada aktywny zakaz kierowania pojazdami. Pasażer natomiast posiadał kilka porcji metamfetaminy.
Obecnie policjanci wyjaśniają szczegółowo wszystkie okoliczności tej sprawy. Mężczyźni zostali osadzeni w policyjnym areszcie. Teraz kierującemu za popełnione przestępstwa grozić może kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Jeżeli badanie krwi potwierdzi, że kierował on autem będąc pod wpływem narkotyków, odpowie również za to przestępstwo. Z kolei 39-letni pasażer poniesie odpowiedzialność karną za posiadanie narkotyków, za co grozić mu może nawet do 3 lat pozbawienia wolności.
Do redakcji Telewizja.Patriot24.net zgłosiła się osoba, która poprosiła nas o zainteresowanie się sprawą funkcjonariuszki Policji z Wyszkowa. Jednym z wątków, który zwrócił naszą szczególną uwagę, jest spotkanie w lesie, przy samochodzie, podczas którego policjantce miał zostać przekazany indeks związany z jej kształceniem w policyjnej uczelni w Szczytnie.
Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.